Bajka

Bajka "Wojtek i maseczki" N.Base

Dodano: 11 kwietnia 2020

W związku z epidemią koronowirusa w naszym kraju konieczne jest zakrywanie ust i nosa, dotyczy to również dzieci od 4 roku życia. Nie wszystkie dzieci jednak w pełni rozumieją obecną sytuację,  nie  chcą zasłonić twarzy czy zakłożyć maseczki. Aby pomóc rodzicom, Nina Base przygotowała bajkę, która może pomóc dzieciom poradzić sobie z tym problemem oraz emocjami, które w obecnej sytuacji mogą przeżywać.

BAJKI MAMY PRZYJACIELA N.Base

Wojtuś i maseczki

Oto Wojtuś. Poznajcie się. Wojtuś jest smokiem latającym i wraz ze swoją rodziną
mieszka na trzecim piętrze w kamienicy blisko parku. Ma mamę smoczycę, tatę
smoka, małego braciszka Maciusia i czworo- a w zasadzie sześcionoga - biedronkę
o imieniu Kropka.
Niedawno w życiu Wojtusia wiele rzeczy się zmieniło.  Tata przestał go co rano
odprowadzać do przedszkola. Mały smok najpierw skakał z radości, cieszył się,
że zostaje w domu z mamą i braciszkiem. Ale ostatnio coraz bardziej tęskni za ko-
legami i wspólnymi wygłupami na placu zabaw. Gdyby tylko mógł pobawić się ze
swoim najlepszym kolegą Bazylim… Chciałby znowu polecieć z nim w kosmos...
Ale plac zabaw z rakietą też jest zamknięty. I nie można pojechać na wycieczkę,
ani nawet do babci i dziadka. Mama co prawda umie włączyć babcię na kompu-
terze, ale Wojtuś wolałby zamiast tego wdrapać się jej na kolana. Babcia jest
taka mięciutka!
Smoczęta spędzały całe dnie w domu z mamą i nic, ale to zupełnie nic cieka-
wego  się  nie  działo.  Aż  pewnego  czwartku  mama  wyjęła  z  szuflady  małą,
kolorową paczuszkę. Wojtuś i Maciuś od razu do niej podbiegli. To na pewno jest
jakiś prezent!
- Mamo, my chcemy niespodziankę! - krzyczeli jeden przez drugiego.
Mama smoczyca wyjęła z paczuszki dwa kawałki materiału z tasiemkami.
- Mamo, co to jest? - spytał zaciekawiony Wojtuś.
Mama przyłożyła kawałek materiału do twarzy tak, że widać było tylko jej oczy.
- Nińcia! Nińcia! - zawołał radośnie Maciuś.
- Będziemy się bawić w nindżów! - wykrzyknął zachwycony Wojtuś.

Mama pomogła im założyć maski nindżów i małe smoki pobiegły do pokoju
po miecze.
Natychmiast wskoczyły na kanapę, a mama pomogła im przesunąć fotel, by wojo-
wnicy  nindża  mogli  skakać  z  dachu  na  dach  -  czyli  z  kanapy  na  fotel.  Smoki
rozłożyły swoje małe skrzydełka i wciąż prosiły mamę, żeby przesuwała fotel
coraz dalej, bo latanie wychodziło im już fantastycznie i sprawiało mnóstwo frajdy.
Kiedy smoki zmęczyły się, mama powiedziała:
- Słuchajcie smoki! Pora wyprowadzić Kropkę! Ale najpierw muszę powiedzieć
wam  coś  ważnego.  Od  dzisiaj  zawsze,  kiedy  będziemy  wychodzić  z  domu,
będziemy zakładać te maseczki.
Wojtuś, który właśnie ściągnął maskę, od razu się zachmurzył.
- Mamo, ale to jest tylko do zabawy. A ja już nie chcę się bawić w nindżę.
Mama uśmiechnęła się:
-  Wiem,  że  te  maseczki  wyglądają,  jakby  były  do  zabawy,  ale  przyniosłam  je 
z  innego  powodu.    Pamiętasz,  jak  rozmawialiśmy  o  tej  nowej  chorobie,  przez
którą wszyscy jesteśmy teraz w domu? Te maseczki zakładamy do ochrony przed
tą chorobą. I dlatego od dzisiaj mają je nosić wszyscy, którzy wychodzą z domu.
Wojtuś popatrzył na mamę niepewnie. Nie chciało mu się za bardzo rozmawiać 
o tej chorobie, ale czasem słuchał, jak rozmawiają o niej rodzice. Wiedział, że jest
jakiś wirus i że może być niebezpieczny. Trochę się go bał. Najchętniej w ogóle by
o tym nie myślał, ale skoro mama znowu o tym mówi, to jednak postanowił zapytać:
- Mamo, czy ten wirus jest bardzo zły?
Mama spojrzała na Wojtusia. Chciała zapytać go,  czy się boi, ale zobaczyła, że
on bardzo się stara nie dać nic po sobie poznać. Powiedziała więc tylko:
- Dla dzieci nie jest szczególnie niebezpieczny, bo dzieci mają tę chorobę bardzo
rzadko. Więc naprawdę, nie ma się czego bać.
- No to po co mamy nosić te maseczki? - prychnął gniewnie Wojtuś, bo nie rozu-
miał, dlaczego ma nosić maseczkę, skoro wirus nie jest dla niego niebezpieczny.
Mama spojrzała na niego ze zrozumieniem i spytała:
- Chcecie, żebym wam to wyjaśniła?
Smoki poważnie pokiwały główkami.
- Dobrze, spróbuję. Dzieci prawie nigdy nie zapadają na tę chorobę, ale nawet
jak  czują  się  dobrze,  zarazki  mogą  im  się  schować  w  buzi  i  potem  wskoczyć 
na kogoś innego, na przykład na jakąś babcię lub dziadka. A jak babcia albo 
dziadek zachorują, to muszą potem bardzo długo leżeć w łóżku albo nawet iść 
do szpitala. Dlatego nosimy te maseczki, żeby ich chronić.
Mały Maciuś, który dotychczas tylko słuchał, zaczął nagle krzyczeć.
- Nie chcę, zieby były zalaaaazki! - Maciuś wyobraził sobie małe potworki buszujące
w jego paszczy i rozpłakał się.
Mama przytuliła go.
- Boisz się zarazków, prawda? Rozumiem, ja też za nimi nie przepadam.
Maciuś dalej płakał, ale powoli zaczął się uspokajać.
Wojtuś patrzył na swojego płaczącego brata i myślał o zarazkach. I też mu się
trochę  chciało  płakać,  ale  stwierdził,  że  musi  być  dzielny.  Nie  będzie  się  bać
zarazków!
Kiedy Maciuś się uspokoił, mama powiedziała:
- No jasne, że nie chcesz mieć zarazków w buzi. Nie są wcale fajne. Ale wiesz co,
możemy się przed nimi bronić. Jeśli nie będziemy niczego po drodze dotykać,
gdy wyjdziemy z domu, i potem po powrocie dokładnie umyjemy ręce, zarazki
nie dostaną się nam do buzi.
Maciusia to trochę podniosło na duchu. Skinął głową. Zdecydował, że podczas
spaceru z Kropką będzie trzymał cały czas mamę za rękę.
- To co, moje smoki, gotowi?
Smoki skinęły główkami a mama założyła im maseczki.
Spacer był dla Wojtusia wielką frajdą. Pan zaskroniec pełzł z tak wielką maską, że
małe smoki nie poznałyby go, gdyby nie jego smukłe ciało. A pani Agama miała
bardzo fajną maskę ze śmieszną buźką. Maseczka pani Kameleonowej była 
z kolei idealnie dobrana pod kolor torebki, jak zauważyła mama.
W  drodze  powrotnej  spotkali  jednak  pana  Warana  w  czarnej  maseczce.  Mały
Maciuś bardzo się wystraszył. Ten duży pan w masce wyglądał jak czarny rycerz 
z książeczki, którego Maciuś bardzo się bał. Nigdy nie otwierał tej książki i nawet
nie dotykał jej, kiedy szperał w biblioteczce. A teraz ten czarny rycerz idzie
wprost na nich!
Przerażony Maciuś zaczął płakać, ale na szczęście mama od razu zrozumiała,
co  się  dzieje.  Zawołała  do  pana  Warana,  który  szedł  po  drugiej  stronie  ulicy 
i poprosiła go, żeby na chwilkę zsunął maskę i pokazał Maciusiowi swoją twarz.
Maciuś początkowo w ogóle nie chciał patrzeć w tym kierunku, ale potem zerknął
kątem  oka  i  zobaczył  swojego  sąsiada,  pana  Warana,  który  wesoło  do  niego
machał. Trochę go to uspokoiło, ale i tak wolał zostać u mamy w ramionach. Całe
szczęście, że byli już blisko domu.


Po powrocie wszyscy porządnie umyli ręce i przebrali się, żeby pozbyć się zarazków.
- Mamo, czy będziemy nosić te maseczki już zawsze? - spytał Wojtuś.
- Przez jakiś czas na pewno, ale w końcu przyjdzie dzień, kiedy będziemy mogli
wyjść z domu bez nich.
- Mamo, a zrobisz mi taką maskę, żebym wyglądał jak policjant?
- No pewnie, smoku! A jaką maseczkę chciałbyś ty, Maciusiu?
- Biedlonka! - odpowiedział Maciuś.

© Copyright Mama Przyjaciel 2020. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 Bajkę można wydrukować razem z kolorowanką https://www.mamaprzyjaciel.pl/maseczki-dla-smokow/?fbclid=IwAR3lpBXY41Nd0ftWab8bx7QVVIdHdi6Z08MGK5X5ZJwDw4__i4UkdY_W3Lw

Klikając zgoda akceptujesz zapisywanie wszystkich danych cookie na Twoim urządzeniu. Kliknięcie odmowa oznacza zapisywanie tylko danych niezbędnych do funkcjonowania strony. Więcej informacji o cookie w polityce prywatności.
Niezbędne pliki cookies

Te pliki cookie są niezbędne do działania strony i nie można ich wyłączyć. Służą na przykład do utrzymania zawartości koszyka użytkownika. Możesz ustawić przeglądarkę tak, aby blokowała te pliki cookie, ale wtedy strona nie będzie działała poprawnie.

Zawsze aktywne
Analityczne pliki cookie

Te pliki cookie pozwalają liczyć wizyty i źródła ruchu. Dzięki tym plikom wiadomo, które strony są bardziej popularne i w jaki sposób poruszają się odwiedzający stronę. Wszystkie informacje gromadzone przez te pliki cookie są anonimowe.

Marketingowe pliki cookies

Reklamowe pliki cookie mogą być wykorzystywane za pośrednictwem naszej strony przez naszych partnerów reklamowych. Służą do budowania profilu Twoich zainteresowań na podstawie informacji o stronach, które przeglądasz, co obejmuje unikalną identyfikację Twojej przeglądarki i urządzenia końcowego. Jeśli nie zezwolisz na te pliki cookie, nadal będziesz widzieć w przeglądarce podstawowe reklamy, które nie są oparte na Twoich zainteresowaniach.

Odmowa
Zgadzam się